Leżała cicho, patrzyła nic nie widzącym wzrokiem. Czemu tutaj jest? Dlaczego nie jest ze swoimi znajomymi? Czemu tutaj leży, w tym cichym, dziwnie jasnym pomieszczeniu... Dlaczego jest tu tyle osób?
Powoli rozejrzała się po pokoju. Ktoś mówił coś do niej. Spróbowała skupić się na głosie..
-Lilo, słyszysz mnie? To ja Adam. Proszę, odpowiedz..
-Adam daj jej spokój. Już i tak za dużo przeżyła. Daj jej odpocząć.
-Jak długo? Hm? To już trzecia doba! Nie wytrzymam dłużej tego czekania.
-Nie tylko ty. Poczekajmy. Dajmy jej czas. Wszystko się ułoży,słyszysz?
Cisza. Nie potrafiła nic powiedzieć.. A chciała.
Chciała dowiedzieć się o czym oni mówią, dlaczego tu jest.. I co się stało?
Tak bardzo chciała coś powiedzieć,pokazać że ich słyszy.. Chciała, by oni już się o nią nie martwili.
Usłyszała czyjeś oddalające się kroki.. Cisza...
-Lilo, proszę Cię. Nie dam rady dłużej czekać.. To jest straszne. Powinienem być z tobą.
Odpowiedziała ciszą.
-Tak bardzo za Tobą tęsknię.. Obudź się. Jest tyle do opowiedzenia. Tyle się wydarzyło.. Tylko popatrz na mnie.
Tak bardzo chciała spojrzeć na Niego. Tak bardzo chciała..
Próbowała..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz